It's time to start new life
Prolog
Szłam ulicą było koło północy.
Padał deszcz byłam cała przemoczona. Z moich oczu leciały łzy, które mieszały
się z kroplami deszczu. Było mi zimno, ale to był mój najmniejszy problem. Jak
on mógł mi to zrobić. Bezgranicznie mu ufałam, a on tak po prostu… Agh. Może
powiem jak to było od początku.
Była 23.
Nie mogłam zasnąć, a mieszkałam sama więc postanowiłam udać się do mojego
chłopaka Felix’a. On jedyny mógł mi pomóc. Ubrałam bluzę i wyszłam z domu. Nie miałam do niego daleko.
W
połowie drogi zaczął padać deszcz, dlatego przyspieszyłam kroku. Mocno wtedy
nie padało dlatego nie byłam mocno mokra. Po chwili byłam na miejscu. Zapukałam
do drzwi. Otworzył mi je Felix tulący się do jakiejś blondynki. Był bez
koszulki, a ona była tylko w bieliźnie.
- Kuźwa- zaklnęłam pod nosem, potknęłam się o jakiś kamień.
Wylądowałam w kałuży więc teraz byłam już nie tylko cała mokra, ale jeszcze
brudna. Ygh, no ale kontynuując.
Moje
oczy momentalnie się zaszkliły.
-
Koniec z nami!- wykrzyczałam odwracając się i zaczęłam biec jak najszybciej
tylko mogłam przed siebie.
-Emily
poczekaj, Emily!- wołał za mną Felix.
Nie
zwracając na niego uwagi biegłam przed siebie.
I takim sposobem teraz tu moknę.
Nie mam przyjaciół, więc nie mam do kogo przyjść, żeby mnie pocieszył. Chwilę
pieniędzy mało nie mam, więc mogę się gdzieś przeprowadzić. Zacząć nowe życie.
Tylko gdzie… do Londynu zawsze chciałam tam pojechać.
Nawet nie zauważyłam, kiedy znalazłam się
przed domem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz